anorexia

  the eating disorders service

 

# główna
# z encyklopedii
# statystyka
# chłopczyce
# samotność ....
# objawy
# rodzaje anorexii
# jak to się stało ?
# wymuszone uczucia
# psychika chorej
# rozmowa z chorym
# leczenie
# leki
# powikłania
# BMI
# ośrodki pomocy
# test
# historie
# z mediów
# literatura
# linki
# diety
# podsumowanie
# z gazet
# galeria
# księga gosci
# mail- me


 

# rozmowa z chorym

 

GDY JUŻ WIEMY, ŻE TO JEST TO, TO CZAS POMÓWIĆ Z DZIECKIEM:

"Nic mi nie dolega" to częsta odpowiedź pacjentek cierpiących na zaburzenia odżywiania się. Czasami bardzo dużym problemem jest nawiązanie kontaktu z osobą chorą oraz przekonanie jej, że leczenie jest konieczne. Trudno znaleźć receptę na to jak nawiązać kontakt i jak rozmawiać o potrzebie wizyty u lekarza.

Wskazówki jak podejść do problemu i jak zacząć rozmowę:

Nie każde odchudzanie się jest zaburzeniem odżywiania. Faktycznie zaburzenia odżywiania się są rzadko występującymi dolegliwościami (zwłaszcza anoreksja) i nie każdy, kto się odchudza musi być chory.
Zarówno anoreksja jak i bulimia są zaburzeniami, a nie cechami charakteru czy wybrykami. Osoby chore realnie cierpią i nie panują na objawami swojej choroby. Przekonywanie, że należy postępować inaczej rzadko pomaga, konieczna jest zwykle długoterminowa terapia.
Nie należy obwiniać osoby chorej, za to, że jest chora. Pacjentka z zaburzeniami odżywania się potrzebuje zrozumienia i wsparcia, a nie oceny.
Leczeniem zaburzeń odżywiania się zajmuje się lekarz i psycholog, nie trzeba starać się ich zastąpić.
Czasami ważne może być nawiązanie kontaktu z rodzicami pacjentki i wsparcie ich w poszukiwaniu pomocy.
Zaburzenia odżywiania się są chorobami, które można wyleczyć.
Gdy termin wizyty jest już ustalony, należy naradzić się, kiedy i jak powiedzieć dziecku, że musi iść do lekarza. Z dzieckiem muszą porozmawiać oboje rodzice- nawet, jeżeli żyją w separacji albo są rozwiedzeni.

„Uważam, że nie należy tego robić przy stole podczas kolacji — pisze dr Siąp. W takim momencie, kiedy nerwy rodziców napięte (….) , nikt w pełni nie panuje nad sytuacją. Lepiej zaczekać na jakąś spokojną chwilę, kiedy w pobliżu nie będzie nikogo z rodzeństwa, a rodzice są razem i mogą usiąść z dzieckiem, którego rzecz dotyczy, i zacząć: »Jest taki problem...«. Nie należy koncentro­wać się na jedzeniu, nie wolno zaczynać jeszcze jednej sceny z serii: »Ty nic nie jesz!«"

Należy być konsekwentnym i stanowczym. Nie wolno ulegać zapewnienią, iż będzie już dobrze, że wszystko się zmieni, gdyż to nieprawda. Wiek kilkunastu lat to okres wielkiej wrażliwości i bezbronno­ści, młodzi ludzie nie myślą o sobie najlepiej, łatwo ulegają wpływom i chcą być doceniani- dobrze wybyło otwarcie powie­dzieć, że przeciwni jesteśmy danemu zachowaniu czy postępowaniu, ale należy podkreślić, iż nie jesteśmy przeciw dziecku!- Powinno się okazać wielką mi­łość i wsparcie, by nie było wątpliwości, że nie odrzucamy go, choć potępiamy to, co robi.

Ważne jest, by rozmawiać z dzieckiem wprost, nie oskarżać nie obwiniać. Powiedzieć córce, że martwimy się o nią i nie możemy przechodzić obojętnie obok tego, co się dzieje. Podzielcie się swoimi uczuciami, ale nie krzyczcie, łatwiej jest wtedy uniknąć oskarżycielskiego tonu (np.: „Krzywdzisz siebie i nas" albo, „Co się z tobą dzieje?!")

Nie należy oceniać uczuć dziecka (np.: „Musisz czuć się strasznie nieszczęśliwa, skoro robisz sobie takie rzeczy"). Jeżeli oskarżamy dziecko o to, co się dzieje, ona zacznie się oddalać, uciekać i nic nie osiągniemy.

Dziecko może spanikować, jeśli zacznie się mówić o lekarzu, psychologu czy psychiatrze, gdyż te osoby kojarzą się zwykle z krzywdą lub samotnością- nikt przecież nie lubi chodzić do lekarza, gdyż grozi to zostaniem w szpitalu, a psychiatra kojarzy się z ludźmi chorymi psychicznie. Lepiej neutralnie powiadomić o „kontroli medycznej", co będzie oznacza troskę o zdrowie dziecka- nie należy kłaść nacisku na sprawy wagi ciała czy jedzenia- to po prostu kontrola. Jeszcze raz podkreślam, iż w takich wypadkach należy być przede wszystkim STANOWCZYM i choć jest to bardzo ciężkie- NIEUGIĘTYM na nalegania- dziecko musi sobie zdać sprawę, że wizyta jest już umówiona i musi pójść do lekarza.



JAKIE REAKCJE MOŻNA PRZEWIDZIEĆ?



Anorektyczki w przeważającej części zaprzeczą, że mają, jakie­kolwiek kłopoty. gdyż wierzą, że są zbyt otyłe i są zdecydowane kontynuować odchudzanie, nawet jeżeli ich waga spadła poniżej czterdziestu kilogramów.

Podczas głodówki następują zmiany metaboliczne, neurologiczne i hormonalne, które zaburzają, pra­widłowe myślenie i odczuwanie. W takim stanie nie można oczekiwać, iż chora oczekuje na pomoc, (choć i takie przypadki się zdarzają- są jednak nieliczne. Jeżeli waga ciała u anorektyka nie obniżyła się jeszcze, w spo­sób niebezpieczny, to może on przystać na wizytę lekarską, po prostu, by nie denerwować rodziców. Jeżeli wówczas pojawi się propozycja hospitali­zacji, młoda osoba może wykazać zaskakującą uległość: „Nie chcę, by rodzice się dalej martwili, więc utyję i wyjdę stąd"— słyszy się często od młodych ludzi w szpitalu. Jednak ta uległość niekoniecznie świadczy o chęci odzyskania normalnej wagi.)

Chorzy boją się, że zmuszą ich do przybrania na wadze. Należy zapewnić pacjentkę, iż dążymy do osiągnięcia odpowiedniej dla niej wagi ciała i zapew­nić, że nie chcemy jej przekroczyć. Anorektyczki należy często uspokajać, gdyż żyją w ciągłym lęku przed utyciem i nie akceptacją. Boją się leżeć w szpitalu, boją się, że sieje zmusi do jedzenia, wówczas należy poinformować, że istnieje dolna granica wagi, na której przyjęcie muszą się zgodzić, gdyż inaczej nie zostaną wypisane ze szpitala.

 

:: copyright 2003-2004 [ A. L. & P. M.] all rights reserved ::